Dostosuj preferencje dotyczące zgody

Używamy plików cookie, aby pomóc użytkownikom w sprawnej nawigacji i wykonywaniu określonych funkcji. Szczegółowe informacje na temat wszystkich plików cookie odpowiadających poszczególnym kategoriom zgody znajdują się poniżej.

Pliki cookie sklasyfikowane jako „niezbędne” są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do włączenia podstawowych funkcji witryny.... 

Zawsze aktywne

Niezbędne pliki cookie mają kluczowe znaczenie dla podstawowych funkcji witryny i witryna nie będzie działać w zamierzony sposób bez nich. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację osoby.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Funkcjonalne pliki cookie pomagają wykonywać pewne funkcje, takie jak udostępnianie zawartości witryny na platformach mediów społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcje stron trzecich.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Analityczne pliki cookie służą do zrozumienia, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczać informacje o metrykach liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Wydajnościowe pliki cookie służą do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności witryny, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia użytkownika dla odwiedzających.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Reklamowe pliki cookie służą do dostarczania użytkownikom spersonalizowanych reklam w oparciu o strony, które odwiedzili wcześniej, oraz do analizowania skuteczności kampanii reklamowej.

Brak plików cookie do wyświetlenia.

Mówienie na rurce tracheostomijnej

Czy możliwe jest mówienie na rurce tracheostomijnej? Jest możliwe. Można użyć rurki tracheostomijnej fenestracyjnej lub spuścić powietrze z balonika. Ja używam tej drugiej metody.

Już w szpitalu zaprezentowano mi, że pomimo respiratora mogę mówić głośno i wyraźnie. Po powrocie do domu lekarz opiekujący się mną pokazał rodzinie, że nie są skazani tylko na mój szept, że z czasem będę mówił i będę rozumiany przez wszystkich.

Do jesieni 2013 r. mówiłem szeptem. Tylko czasami spuszczano mi powietrze z balonika, który uszczelnia rurkę w tchawicy. Wtedy powietrze dostaje się do krtani na struny głosowe i moglem mówić głośno. Robiłem to rzadko. Tylko wtedy, gdy musiałem sam przedzwonić do urzędu lub przychodził klient, który nie rozumiał mego szeptu.

Jesienią 2013 r. wstawiono mi rurkę tracheostomijną fenestracyjną. Rurka ta powyżej balonika (kołnierza) ma kilka otworów, przez które powietrze przedostaje się na struny głosowe. Rurek takich użyłem tylko kilka razy. Nie lubię, gdy podczas snu część powietrza z respiratora przedostaje się do nosa. Ponadto, zdarzało się, że otworki te zapychały się gęstą wydzieliną i tylko szeptałem. By móc ponownie głośno mówić, trzeba było spuścić powietrze z balonika. Z tego też względu zrezygnowałem z używania rurek fenestracyjnych.

Obecnie używam tylko zwykłych rurek tracheostomijnych z kołnierzem. Na dzień spuszcza się powietrze z balonika i wtedy mówię głośno i wyraźnie. Na noc balonik jest nadmuchiwany i mogę spać spokojnie. Dzięki temu mogę samodzielnie przedzwonić do urzędów, znajomych czy też rodziny. Mogę odebrać telefon od nich. Mam możliwość komunikowania się ze światem. Nie tylko słyszę, ale jestem też słyszany. Mogę także rozmawiać przez Skype. Część znajomych, jak i klientów, komunikuje się ze mną przez ten komunikator.

Ponadto, codziennie rozmawiam z bratem i jego rodziną. Teraz nie tylko oni mówią do mnie, ale ja także mówię do nich. Mogę odpowiadać na ich pytania oraz im je zadawać.

Pod tym względem właściwie wróciłem do stanu sprzed 1.11.2012 r., tj. sprzed podłączenia mnie do respiratora. Z czego bardzo się cieszę.